Manifest
Obserwujemy z niepokojem sytuację, jaka istnieje w poezji od kilkudziesięciu lat: odchodzi się od regularnych form na rzecz wiersza wolnego i innych eksperymentów (tworzenie ze słów układów graficznych, dadaizm itp). Akceptujemy to, że styl wolny zyskał wielu zwolenników, jednak martwi nas to, że ci zwolennicy bardzo często utożsamiają regularną formę z grafomanią lub starociem, który odszedł do lamusa. Wiemy, że to najrozmaitsi "reformatorzy" poezji zazwyczaj do lamusa odchodzili (na przykład dadaiści), ale z poezją wolną stało się inaczej. Świadomi losu większości reformatorów nie mamy zamiaru rugować pisania bez formy, które zresztą jest już dobrze zakorzenione w literaturze i wydało wspaniałe owoce - byłoby barbarzyństwem przekreślać dokonania Eliota, Miłosza czy Szymborskiej. Chcemy jednak udowodnić, że po okrucieństwach obu wojen światowych nadal można ujmować w rym i rytm nasze uczucia i refleksje.
Wszyscy, którzy twierdzą, że pisanie regularnych utworów jest tylko sentymentem za minionymi epokami, zapominają, jak bardzo w naszym odbieraniu świata jest obecny Szekspir, Mickiewicz i inni wielcy poeci. Wszystkim, którzy uważają, że regularna forma upośledza treść i ogranicza poetę, przyznamy rację pod jednym warunkiem: ów poeta musi być kiepski; Kazimierz Przerwa-Tetmajer pisał o sonecie:
„to górne, wąskie, naskalne wydroże,
skąd runie, kto stóp pewnie położyć nie umie”
Bo to prawda, że często forma jest ograniczeniem, jednak im więcej się umie, tym łatwiej pogodzić z nią treść i tym wspanialsze wiersze można pisać. Apelujemy więc do postępowców z XXI wieku narzekających na anachroniczny styl tych twórców, którzy dziś starają się rymować, aby troszeczkę pomyśleli, a zauważą brak logiki w swoich teoriach. Apelujemy do artystów dbających o treść, aby sami się przekonali czy forma będzie ich ograniczać - każdy, nim pojedzie na rowerze, musi się kilka razy wywrócić - czy to znaczy, że przez tak banalną przeszkodę należy zaniechać nauki?
Są jeszcze inni artyści - tacy, których po prostu rymy odpychają. Nie należy im się dziwić, dobra rymowana poezja dziś dostępna zazwyczaj liczy sobie kilka dziesiątków lat, a nie każdy lubi teksty pisane mniej lub bardziej archaicznym językiem. Współcześni poeci, którzy piszą w klasycznym stylu często wzorują się na dawnych Mistrzach i świadomie lub nieświadomie archaizują swoje wiersze. Jednak przy odrobinie starań z całą pewnością da się pisać rytmicznie, z rymami, ale bez szyku przestawnego, patosu i słów, które wyszły już z użycia! Powstaną wspaniałe wiersze z rymami i melodią, która może również nieść ze sobą mocny przekaz, może być marszem lub walcem i porwać czytelnika do tańca ze słowami. A jaką korzyść ma z rymów autor? Poszerza swoją wyobraźnię i słownictwo, a łącząc żelazną dyscyplinę regularnej formy z ulotnością uczuć i wrażeń, zyskuje niejako władzę nad słowem, potrafi przekazać każdą treść we właściwym sobie stylu.
Wiedząc to wszystko, co teraz wiesz i Ty, drogi czytelniku, zastanawialiśmy się, jak przywrócić lub starać się przywrócić chociaż część minionej popularności poezji klasycznej - poezji, którą nie tak dawno czytał cały świat, podczas gdy dziś nawet noblistów wydaje się niechętnie, bo mało kto kupuje tomiki - i doszliśmy do wniosku, że jedynym sposobem jest jej aktywne promowanie, a także pomaganie ludziom w zarzuceniu uprzedzeń spowodowanych długą nieobecnością poezji klasycznej w świecie współczesnej literatury. Dlatego powołujemy Poetycką Grupę Retro - retro, bo tym nie zawsze pozytywnym słowem dziś wielu określa nasz styl - styl trudny, może najtrudniejszy, jednak niewątpliwie najpiękniejszy i zasługujący na to, by o niego walczyć.